fbpx

3 najczęstsze błędy, które popełniasz prowadząc swoje kanały w mediach społecznościowych.

Czego lepiej NIE robić w mediach społecznościowych? Czyli o najczęstszych błędach w kreowaniu własnej marki, które dostrzegamy pracując z Wami nad tworzeniem strategii komunikacyjnych.

Kreowanie własnej marki w mediach społecznościowych to nie lada wyzwanie (nawet dla osób zajmujących się tym na co dzień, tak jak my). Oprócz tego, że prowadzimy, a w zasadzie “przejmujemy” komunikacje dużych firm, często spotykamy się z Wami podczas mentoringowych konsultacji strategicznych. 

I tak, prowadząc audyty komunikacyjne, czy pracując nad stworzeniem strategii komunikacji dla Waszych firm, dostrzegamy pewne cechy wspólne pomiędzy błędami, które popełniacie. 

W poniższym artykule zebraliśmy te, które pojawiają się zdecydowanie najczęściej po to, by popełniać ich jak najmniej. 

Oprócz błędów podpowiadamy, co zrobić i o co zadbać, żeby w ich miejsce pojawiały się konkretne i realne do wdrożenia rozwiązania. 

Dobrego odbioru!

 

BŁĄD NUMER JEDEN: REGULARNOŚĆ – zmora wizjonerów.

Pierwszy błąd, o którym wspominaliśmy Wam już przy okazji ostatniego wpisu, dotyczy braku regularności.

Błąd ten ma wiele przyczyn, zaczynając od chaotycznej organizacji dnia wynikającej z braku planowania, po nieumiejętność zarządzania swoimi zadaniami w czasie (wyznaczania priorytetów, braku asertywności itp..).

Kolejnym powodem braku regularności w tworzeniu treści do mediów społecznościowych są… przekonania! Często, prowadząc konsultacje dla firm, zauważamy różne typy myślenia na temat mediów społecznościowych. Niektórzy traktują to zadanie jako przymus, na zasadzie „to musi być zrobione”. Jak wiadomo, nie jest to atmosfera sprzyjająca kreatywności. W takich sytuacjach powinniśmy przede wszystkim usiąść i napisać chociażby „mini” strategię.

Strategia w wersji mini – jak to zrobić?

Przede wszystkim, trzeba odpowiedzieć sobie zupełnie szczerze na pytania:

  • „co chcę komunikować w mediach społecznościowych?”,

  • „do kogo piszę?”,

  • “jakie problemy rozwiązuję?”.

Dzięki temu, może nam się w głowie pojawić jakaś wizja tego, co chcemy przekazywać, a z wizji przejdziemy już płynnie do motywacji. Ważne jest to poczucie sensu. Jeśli faktycznie decydujecie się na prowadzenie mediów, róbcie to regularnie. Tylko wtedy możemy mówić o warunkach dla regularnej pracy.

Dlaczego jest to takie ważne? Wyobraźmy sobie sytuację, w której piszemy kilka postów dziennie na naszej tablicy, a później nagle wyjeżdżamy na urlop, nie mamy pomysłów, media stoją w miejscu. Z własnego doświadczenia możemy powiedzieć, że ciężko jest tworzyć treści „z dnia na dzień”. Jeśli nie zaplanujemy sobie wcześniej postów, czy wpisów, będziemy zdani na przychylność naszych odbiorców i ich chęć do pozostania i oczekiwania pomimo braku kontaktu.

 

BŁĄD NUMER DWA: BRAK SPÓJNOŚCI I KONSEKWENCJI – czyli o kulisach braku pomysłów i doświadczenia.

 

Jak możecie zauważyć, błędy się przenikają. Pierwszy błąd związany z regularnością łączy się z brakiem konsekwencji w działaniach. Po czym poznać, że w moim profilu brakuje spójności i konsekwencji?

Wchodząc na swój profil w mediach społecznościowych zwróćcie uwagę na grafiki, które powinny ze sobą współgrać, mieć jakieś wspólne składowe. Czasem “rozjeżdża się” wielkość, czasem jakość, to akurat możemy łatwo rozwiązać zakładając sobie konto w jednym z darmowych dostępnych programów graficznych – takich jak np. Canva, Fotor, czy Crello.

Jednak, co ważniejsze, różne czcionki, różne kolory, różne pomysły (ikonografiki, udostępniane posty) generują inny problem – “problem nijakości”. Taka różnorodność wynikająca z braku spójności nie pozwala odbiorcy na zapamiętanie niczego konkretnego, niczego, z czym mógłby nas skojarzyć i  w gąszczu innych postów zwyczajnie “giniemy” jako ci niekonkretni, wtapiający się w różnorodne tło.

To są elementy identyfikacji wizuralnej, które odpowiednio poprowadzone mogą stać się naszym znakiem rozpoznawczym. Podany błąd bierze się z braku pomysłu, braku wizji i przede wszystkim braku wiedzy, która powinna stanowić bazę dla naszej pracy i rozwoju marki. Dlatego tak ważne jest napisanie chociażby krótkiej strategii, która pozwoliłaby to wszystko usystematyzować i (jeśli nie posiadamy umiejętności, wizji, czy wiedzy) – zatrudnienia specjalistów.

 

BŁĄD NUMER TRZY: PYTANIE O RADY ZNAJOMYCH, ZAPRASZANIE ZNAJOMYCH DO POLUBIENIA STRONY – historia o strzelaniu sobie w kolano.

 

Zapraszanie do polubienia znajomych.. Skąd my to znamy – sami kiedyś takie błędy popełnialiśmy! Z wielu powodów nie powinniśmy angażować naszych znajomych w działania firmowe.

Dlaczego nie warto? Powodów jest sporo!

Przede wszystkim nasi znajomi nie posiadają wiedzy specjalistycznej w zakresie budowania marki osobistej albo wizerunku firmy – no chyba, że są grafikami, copywriterami albo specjalistami od PR, czy komunikacji.

Prowadzenie prywatnego konta na Facebooku, czy Instagramie i patrzenie na to pod kątem „podobania się”, to zupełnie inna bajka w stosunku do prowadzenia marki, która ma się rozwijać, która ma generować coraz większe zasięgi i docelowo: klientów! Więc, jak się już pewnie domyślacie, pytanie znajomych o to, czy robimy coś dobrze i czy im się to “podoba” mija się z celem.

Drugim powodem jest to, że znajomi nas lubią (i całe szczęście, od tego są!). Ale…. automatycznie będą ulegać wszystkim zniekształceniom poznawczym (czyli takim “psikusom” naszego mózgu, który bardzo lubi chodzić na skróty – leniwe stworzenie, i jeśli kogoś lubi, to automatycznie będzie wszystko postrzegać mniej krytycznym okiem), takim jak właśnie lubienie, czy sympatia. Zatem… pytanie o znajomych będzie błędem, ponieważ czasem znajomi albo nie widzą albo czasami celowo nie będą nam mówić o tym, że popełniliśmy jakiś błąd, żeby np. nas nie urazić.

Trzecim powodem jest fakt, że nasi znajomi bardzo często nie są naszymi klientami. Nie są naszymi odbiorcami. Tutaj oczywiście stawiamy gwiazdkę, ponieważ czasami jest odwrotnie (zależy od tego, jaką branżę reprezentujemy i jak “uniwersalna” jest nasza usługa, czy produkt). Czasem znajomi akurat mogą potencjalnie być w grupie naszych odbiorców. Oczywiście na każdy z tych przykładów możemy odpowiedzieć „to zależy”, warto jednak pochylić się nad każdym z nich i odpowiedzieć sobie na pytanie: Czy aby na pewno w moim przypadku jest inaczej?

Zamiast znajomych warto pytać swoich klientów! Być z nimi w kontakcie, odpowiadać na realne potrzeby i obawy. Włączyć ciekawość, dociekliwość i czasami wręcz “okiem badacza” przyglądać się zachowaniom naszych klientów – o co pytają najczęściej? Co wybierają? Jakie mają obawy? Z czego rezygnują, czego robią więcej? I śmiało można, a nawet należy, używać tej wiedzy przygotowując treści dla firmowych kanałów komunikacji!

 

Jak widzicie komunikacja w mediach społecznościowych to nie tylko strategia i plan, ale też kawał pracy do wykonania – potrzebna jest regularność, konsekwencja, pomysł, specjalistyczna wiedza, która stanowi uzupełnienie naszej wizji i istotny punkt na mapie 

Potem uważność, dociekliwość, ciekawość i analityczne podejście do tematu komunikacji po to, by wyciągać trafne wnioski. 

Jeśli potrzebujecie profesjonalnego wsparcia – napiszcie do nas! Wspieramy zarówno jednoosobowe działalności gospodarcze – małe firmy – często korzystają z sesji mentoringowych, ale także duże jednostki, które zwyczajnie “nie mają głowy” do komunikacji i chcą oddelegować innym, doświadczonym w tym temacie firmom. 

SPRAWDŹ OFERTĘ KONSULTACJI

 


Jak prowadzić komunikację w mediach społecznościowychMichalina Patucha

– CEO, psycholog, trener biznesu

Strategię działania i planowanie ma we krwi.  Specjalizuje się w dziedzinie wizerunku, przywództwa i efektywnej komunikacji.

Zostaw komentarz