Krótki poradnik – 10 sposobów, które pozwolą Ci NIE ZREALIZOWAĆ noworocznych postanowień.

Styczeń to ten magiczny miesiąc… To w nim często rozpoczynamy pracę nad nowymi nawykami, podnosimy poprzeczkę w jakości naszej pracy, podejmujemy wyzwania, poszerzamy krąg zainteresowań o te nowe, ciekawsze sposoby spędzania wolnego czasu (np. sport, nauka gry na instrumencie, czy lekcje hiszpańskiego:)). To też wyjątkowy miesiąc dla studentów, którzy zaczynają przygotowania do sesji (tfu! Zaczynają? Na pewno są już przygotowani – jakżeby inaczej!). Nie wspomnę już o dawno napisanych licencjatach, pracach magisterskich i doktoratach (tak, tak, to zdanie dedykuję kilku dobrze znanym mi osobom – spokojnie, wspieram Was!)…

Specjalnie dla Was wszystkich, z okazji Nowego Roku, dla rozluźnienia i zebrania w sobie odpowiedniej dawki motywacji,  przygotowałam krótki poradnik SKUTECZNEGO PROKRASTYNATORA! Mam nadzieję, że okaże się praktyczny albo przynajmniej zainspiruje Was do poszukiwań własnych sposobów na… odkładnie na później 🙂

Poradnik to organizm żywy, więc jeśli tylko przyjdą Wam do głowy inne, absolutnie skuteczne sposoby, koniecznie napiszcie je w komentarzach! Bo wiedzą i doświadczeniem trzeba się dzielić!:)

PORADNIK SKUTECZNEGO PROKRASTYNATORA – część 1. bazowa.

1. Planujesz w końcu pójść na pierwsze zajęcia Zumby? Spokojnie. To wymaga odpowiedniego przygotowania. Musisz najpierw kupić wygodny strój do tańca, buty, kolorową koszulkę (nie, nie taką, którą masz na zajęcia fitness). Strój powinien być taki, który zakrywa wszystkie niedoskonałości a jednocześnie będzie dobrze wyglądać w tańcu. Powoli zacznij się rozglądać za czymś ładnym na zimowych wyprzedażach. Zumba nie zając. Chociaż też na „Z”…

2. Przed każdą próbą realizacji nowego zadania – zwłaszcza tego dużego i skomplikowanego sprawdź, czy jesteś wystarczająco wypoczęty. Zmęczone ciało i umysł na pewno nie będą chciały współpracować. Dla pewności utnij sobie drzemkę. Co najmniej trzygodzinną. Potem kawa, lekka kolacja i…możesz powoli szykować przestrzeń do pracy.

3. Pamiętaj, że Nowy Rok, to idealny moment na to, aby odświeżyć nieco swoją listę znajomych na Facebooku. Powspominaj dawne czasy, sprawdź relacje, zdjęcia, filmy, odpisz na zaległe wiadomości. To nic, że za dwa dni czeka Cię rozmowa kwalifikacyjna i miałeś/aś się przygotować. Na pewno zdążysz – jutro przecież masz sporo czasu.

4. Sprawdź, czy zrobiłeś/aś wszystkie przelewy w tym miesiącu. Nie pozwól, żeby coś rozproszyło Twoją uwagę w kulminacyjnym momencie skupiania się nad realizacją postanowień. Dla pewności umyj też wszystkie naczynia.

5. Do końca stycznia masz oddać gotową pracę licencjacką, a nie masz jeszcze nic? Spokojnie. Styczeń ma 31 dni. Codziennie napiszesz 2 strony, będzie ich 62. Jak się rozkręcisz pod koniec miesiąca to i 6/7 dziennie napiszesz. Wcale nie musisz odwoływać tego jutrzejszego, spontanicznego wyjazdu do Szczyrku na narty. 

6. Każdą czynność zmierzającą do zrealizowania jakiegokolwiek postanowienia poprzedź dogłębną analizą sytuacji. Może się okazać, że wieczorem prognozowane są intensywne opady śniegu lub gwałtowny spadek ciśnienia, co na pewno odbije się na Twoim samopoczuciu. Jutro może być lepszy moment.

7. Jeśli planujesz przejść na dietę, żeby latem pochwalić się swoim nowym obliczem, pamiętaj, że lato zaczyna się w czerwcu. Wiesz, że to będzie trudne, ale masz jeszcze pół roku, więc możesz spokojnie za tydzień rozpocząć pracę zarówno nad tym jak i 1. punktem.

8. Chcesz po tym semestrze ubiegać się o stypendium naukowe, ale nie zdążyłeś/aś jeszcze skserować wszystkich notatek z wykładów? Stresuje Cię wizja nieogarnięcia całego materiału w tydzień? Uspokój się, złość piękności szkodzi. I tak gość od ekonomii da Ci tróję, bo Cię nie lubi. Po  co tracić czas na bezsensowne przygotowania. Przeczytasz skrypt przed samym egzaminem na gorąco. Co ma być, to będzie.

9. Przed podjęciem działań ZAWSZE postaraj się czymś zainspirować. Jeśli planujesz regularnie ćwiczyć, najpierw zobacz jak robi to Chodakowska, Lewandowska albo chociaż poczytaj kilka motywujących artykułów. Nie zapomnij też o technice ćwiczeń (żeby była prawidłowa – trzeba to sprawdzić w jakimś wiarygodnym poradniku) i tym, że w domu musi być przestrzeń do ćwiczenia. Więc trzeba będzie jeszcze posprzątać.

10. W ostateczności połóż się i spokojnie poczekaj, aż wszystkie postanowienia zrealizują się same. Innym to jakoś wychodzi i się udaje. Poza tym mają o wiele więcej szczęścia. Może i do Ciebie przybędzie???

Jestem bardzo Ciekawa Waszych sprawdzonych i zawsze niezawodnych sposobów na noworoczne (i nie tylko) postanowienia! Piszcie, dzielcie się nimi w komentarzach…

A jeśli macie ochotę popracować nad techniką efektywnego zarządzania sobą i tym, jak wykorzystujecie czas… skorzystajcie z hasła “BIORĘSPRAWYWSWOJERĘCE” – do końca lutego 2019r. uprawnia Was 20% rabatu na konsultacje indywidualne i coaching w Katowicach!

 

 

 

4 Comments

  • Avatar

    Z poradnika doktoranta prokrastynatora

    16/01/2019 - 15:14

    I jeszcze kilka sprawdzonych sposobów z poradnika prokrastynatora doktoranta:
    1. Wybierz i dobrze przygotuj otoczenie do pisania – pościeraj kurz z biurka, przygotuj kocyk i herbatę z sokiem malinowym, pamiętaj odpowiednia muzyka w tle też ma znaczenie. Fotel niewygodny? Światło z lampy pada pod nieodpowiednim kątem – no cóż trzeba jechać na zakupy 😉
    2. Zadzwoń do towarzyszy niedoli, dopytaj jak im idzie pisanie, ile mają już stron, a może akurat Cię zainspirują. Uwaga! Może nastąpić efekt odwrotny – „luz mam 5 stron więcej – dzisiaj odpocznę”.
    3. Wycieczka do pobliskiej księgarni/biblioteki oczywiście w poszukiwaniu dalszych inspiracji – no przecież poradnik rysowania na szkle też może Cię natchnąć! 😉
    4. Mów o pisaniu, głośno wszem wobec, opowiadaj jak Ci ciężko, jakie to trudne – może ktoś się zlituje i napisze za Ciebie albo od samego gadania samo się napisze – kto wie 😉 itd. itp.
    Ps. Pisanie komentarzy pod ciekawymi artykułami też się sprawdza 🙂

    • Avatar

      Michalina Patucha

      17/01/2019 - 19:37

      Ciekawe artykuły jeszcze trzeba znaleźć… a to wymaga szukania… 🙂 Bardzo dziękuję za komplet praktycznych porad! Widzę tu spore doświadczenie, no ale doktorat takowego właśnie wymaga 😉

  • Avatar

    wimaniezapomibajka

    16/01/2019 - 19:15

    …na Zumbę jednak nie pójdę, najpierw muszę zgubić choć z pięć kilogramów…a zrobię to, jak zacznę dietę, ale nie w tym tygodniu, bo mamy proszoną kolację…no i obiad ze znajomymi… 😉

    • Avatar

      Michalina Patucha

      17/01/2019 - 19:34

      yhm… a po kolacji i obiedzie ze znajomymi? 😉

Leave A Reply